Modelki w 2010r

Czas przełomu roku, czas podsumowań. Modelki. Przedstawię te, które „najbardziej wpadły mi w oko”, czyli prawdopodobnie są najbardziej charakterystyczne mimo charakteryzacji.

Ku memu własnemu zdziwieniu: Freja Beha Erichsen. Na początku nie byłam co do niej przekonana, a teraz uwielbiam jej urodę. Mogę oglądać jej zdjęcia raz po raz. Nie wątpię absolutnie, że ta kobieta ma z tysiąc wcieleń. Świetnie potrafi się „przeobrazić” w postać, jaką „odgrywa” na wybiegu. Świetnie wygląda w większości stylizacji. Podobnie jak Kasia Struss.

Gwiazda m.in. kampanii Reserved Karmen Pedaru.

Kasia Struss. Jak Freja, zyskuje po przejrzeniu zdjęć z za kulis, zbliżeń twarzy etc.

Tao Okamoto.

Sasha Pivarova.

Dalej: Jac. Przede wszystkim mogę  jej zarzucić, że zawsze wygląda tak samo. Mina, która mówi: „kazali mi tu wyjść choć nie chciałam”, a czasem jest to wręcz wyraz twarzy wkurzonej nastolatki. Też trochę infantylne wybrane pozy zza kulis, ale zaczynało młodo, więc może ma prawo.

Vlada Roslyakova.

Shu Pei  Qin.

Usilnie wypatrywałam czarnoskórych modelek, ale nie było ich wiele.

***

Zdjęcia pochodzą ze strony style.com.

Reklamy
Opublikowano Uncategorized | Otagowano , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Przegląd jesienno-zimowy kolekcji RTW

Szanujące  się blogerki modowe już od ponad miesiąca wyczekują lutego, gdy projektanci odsłonią swoje karty na kolejną jesień i zimę. Ja jednak skoncentruję się na tym co mamy teraz, czyli zimie i aktualnej kolekcji.

Wśród projektów Anny Sui najbardziej przypadła mi do gustu taka mieszkanka wzorów:

Mimo ich mnogości strój wydaje się całkowicie  nadawać na noszenia na codzień.

A tu ładne połączenie futra i motywu kwiatowego:

Balmain zachwyca najbardziej sukienkami i sukaniami, ale nie tylko.

Powyżej ciekawe połączenie panterki i złota, które wymyka się swemu przeznaczeniu, bo nie ma w sobie nic z kiczu. Niżej złoto i bogate desienie, całość w bardzo dobrym stylu.

W poniższym zestawie kocham spodnie. Właśnie szukam takich motocyklowych jeansów. Okazuje się, że takie casualowe spodnie mogą się świetnie  zgrać z eleganckim deseniem.

Bottega Veneta: monochrom:

I dwa ciekawe okrycia tej marki:

Z całej kolekcji Cacharel tylko ten zestaw przypadł mi do gustu:

W morzu beży, które pokazał Chloe podoba mi się klasyka poniższych spodni z pierwszego zdjęcia i góry z kolejnego.

Christian Dior (pierwsze zdjęcie) i Hermes (drugie).

Podobają mi się makijaże, fryzury i wreszcie ubrania Diora z tej kolekcji. Poniższe zdjęcie pokazuje także jak fajnie można połączyć spodnie z kozakami za kolano. Jest to jednak oczywiście kolekcja inspirowana retro, więc John Galliano bardziej przypomniał coś ciekawego z historii mody niż stworzył.

Hermes:

I ciekawe futro i kożuchy:

Dries van Noten, a raczej to z jego kolekcji,  na co wcześniej nie zwracałam uwagi:

Pierwsze zdjęcie pokazuje popularny u wielu projektantów trend: długie rękawiczki w kontrastowym kolorze. Drugie natomiast zgadza retro inspirację,  z krórej Louis Vuitton i Prada stworzyli całą jesienną kolekcję.

I wreszcie: nonszalancja w noszeniu zwykłych, zdaje się, gór. Do mnie przemawia.

Z kolekcji Dsquared2 pokazuje tylko to, co ma w sobie jakąś interesującą ciekawostkę. I tak są nimi: wzór krwioobiegu na  przeźroczystej tkaninie sukienki, „pajęczynowa” narzutka i długa sukienka z golfem. Choć zakrywaja ciało od stóp do głów to jednak pokazuje wiele kobiecych kształtów:

W kolekcji Fendi przypadły mi do gustu przede wszystkim linie kroju, choć cała kolekcja jest ładna.

Pozytywnie zaskoczył mnie Giambattista Valli. Wiele projektów przypadło mi do gustu.

Gucci w swojej jesiennej kolekcji hołduje glamlookowi i to w dobrym, protym wydaniu:

Powyższa czarna sukienka pięknie ekponuje kobiece kształty modelki.  Na koniec przygody z  Guccim przykład łączenia wzorów od bluzki po rajstopy:

Z kolekcji Kenzo: łączki. Łączenie tego wzoru z futrem i zestawy boho:

Louis Vuitton z wywoływanym już retrostylem, podkreslającym kobiece kształty:

Ostatnie trzy zdjęcia pokazują skórzaną spódnicę jaką mogłabym przygarnąć. Wrócę jeszcze do tematu w tej notce. Tymczasem ze świetną kolekcją czeka MaxMara:

Z kolekcji Missoni wybrała nie charakterysyczne zygzaki a kółka. Robione prawdopodobnie na szydełku:

Moschino mnie nie zachwycił a jednak zaprezentuję parę przykładów, bo dobrze obrazują ogólne trendy: długie rękawiczki, pasy (podobne są w kolekcji Stelli MacCartney), koronki, dół o linii litery A:

Oscar de la Renta:

Smaczki z kolekcji Paula Smitha: morelowy sweterek, spódnice i sukienki o linii A, kolorowa sukienka zrobiona na szydełku oraz bladożółty kolor. Szczególnie ciekawe jest zestawienie romantycznej sukienka w kwiaty z kontrastowymi grungowymi rajstopami i czerwonymi botkami.

Wywoływana już Prada:

Na prawdę gruube rajstopy, mocne bufki, marszczenie w talii…nie tylko ja uważam, że jest to kolekcja po prostu pogrubiająca a przez to mniej praktyczna niż „siostrzana” Louisa Vuittona czy pojedyńcze projekty innych domów mody.

Z Preen wybrałam 2 sukienki z wszytymi miskami, jednen udany projekt Proenza Schouler:

Mile zaskoczył mnie Reed Krakoff: ładne, proste linie (takie same napy poniżej w kolekcji Stelli MacCartney), kożuch, długie rękawiczki w kontrastowym kolorze i rzeczone już, ciekawe skórzane spódnice. Do tego konsekwentie, niesamowicie modna długość maxi. Za to cenię tę udaną kolekcję:

Kolekcję Stelli MacCartney częściowo już tu omawiałam. Nie będę się zatem powtarzać: minimalizm. Proste linie, buty z czubkami w cielistym kolorze. Zero dodatków. W najbardziej bogatym wydaniu: z dużymi cekinami ukrytymi pod (pradwopodobnie) szyfonem. Ale o tych błyskotkach już pisałam

<a href=”https://milimoi.wordpress.com/2010/12/15/polysk-blysk-i-blask/”>już pisałam</a>

https://milimoi.wordpress.com/2010/12/15/polysk-blysk-i-blask/

https://milimoi.wordpress.com/2010/12/15/polysk-blysk-i-blask/

Sposród projektów Tommiego Hilfigera wybrałam sukienkę z trapezowym dołem, wykonaną z tkaniny dającej ciekawy efekt „słójów” drewna, połączenie sweterka z błyszczącą spódnicą  i  zwiewną spódnice o długości midi:

Vivienne Westwood tradycyjnie:

Yoshi Yamamoto :

YSL:

***

Zdjęcia pochodzą ze strony style.com.

Opublikowano Uncategorized | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Głaszcze płaszcze

W tym roku planowałam zakup płaszcza tak długo, aż zastała mnie zima. Zostałam więc bez płaszcza i z refleksją, że być może w naszy klimacie płaszcze nie są tym, czym zdają się być np.  w Wielkiej Brytanii czy Nowym Jorku. Płaszcz bowiem, w jakiś dziwny sposób kojarzy mi się tylko z jesienią. Nie wiosną, kiedy to przecież może być równie dobrze noszony. Inne jest moje nastawienie. Gdy jesienią skupiam się na szukaniu czegoś jesienno-zimowego płaszcz wydaje się świetnie do tego celu nadwać. Ale wiosną, mimo zapewne obiektywnie podobnych warunków pogodowych, nie myślę o płaszczach. Myśl o płaszczu to myśl o chłodzie, nostalgii i chęci schronienia się gdzieś blisko. Wiosną tego nie czuję. Wiosną czuję nadchodzace lato nawet wtedy, gdy jest obiektywnie daleko do czerwca i chwytam za „byle jaką” kurtkę w myślach widząc pochód ciepła. Jesienią jestem roztropniejsza…

Czy zatem warto inwestować w dobry płaszcz, jeśli być może posłuży nam czasem jedynie przez około miesiąc, bo od wrześniowej, czasem pięknej polskiej jesieni do pierwszych śniegów, czasem listopada. To oczywiście bieżący rok tak mnie nastroił. To w 2010r. śnieg ucieszył dzieci i kazał zmienić płaszcze na coś cieplejszego.

A jednak płaszcz to cała kultura ubierania się. Może nie nasza. Może odległa, ale jednak fascynująca.

Oferta sklepów w tym sezonie jest bardzo zasobna jeśli chodzi o tę cześć garderoby. Od klasycznych krojem

John Lewis

poprzez militarne

Modcloth

Aubin and Wills

do „gotyckich”  w stylu takich projektów:

Topshop

i poncz

Aubin

Rebeca Taylor

Diane von Furstenberg

Wciąż znaleźć można dziewczęce, kolorowe płaszcze

Dorothy Perkins

by Malene Birger

a także jak zawsze, oryginalne, naznaczone stylem projektanta.

Yoshi Yamamoto

Rzadziej proste, imitujące kurtki.

Richard Chai

Na wybiegach królują nietaliowane płaszcze, dobrze znane np.  z lat 80. Najmodniejsze bez kołnierza.

Dries van Noten

Dries van Noten

Stella McCartney

Dla mnie osobiście płaszcz to coś więcej niż nakrycie ciała. To styl.

Za jego wirtuoza uchodzi marka Burberry, jednak w tym sezonie popis mody inspirowanej trenczem dał Dries van Noten. Moim absolutnie ukochanym zdjęciem jest to:

Dries van Noten

Spódnica za kolano jak trencz. Po prostu kocham. Po prostu bardzo  w moim stylu.

Większość projektantów pokazała owe obszerne płaszcze w minimalistycznych zestawieniach jak Stella McCartney i Dries van Noten.  Są one z pewnością możliwe do drożenia w modzie ulicznej. Nie brak jednak i projektów bardziej kobiecych:

D&G

Dries van Noten

Przykład obok to klasyk nad klasykami: taliowany trencz z dużymi klapami, ze spódnicą parę centymetrów dłuższą niż płaszcz. Piękne zestawienie. Pocztówka z historii mody.

Nie mogę nie wspomnieć o pracy Scotta Schumana, autora bodajże najpopularniejszego bloga o modzie na świecie: The Sartorialist i prekursora  utrwalania na zdjęciach co bardziej udanych przejawów mody ulicznej. Sporo miejsca poświęcił odzie do trencza.  To właśnie jego zdjęciami będę się  niżej posiłkować starając się omawiać najciekawsze moim zdaniem  zestawienia płaszczy. Bowiem nie chodzi o sam płaszcz, ale o jego piękne wkomponowanie.

Zacznę od klasycznego trencza.

Szary, przyduży trencz swobodnie przewiązany w pasie, bladoniebieski szal i podwinięte jeansy pokazujące (bardzo modne aktualnie) buty zapinane na cały szereg równoległych pasków.  Jest to zatem przykład wcielania w życie prostej zasady: modne dodatki mogą przywrócić do „stanu noszalności” każde ubranie (choć akurat trencz jest modny).

Gdyby ktoś chciał ściągnąć co nieco ze stylizacji tej pani, proszę bardzo, chętnie zobaczę takie zestawy na polskich ulicach (oczywiście gdy już nie będzie tak mroźno).

Oto kolejny przykład ożywiania modnymi dodatkami typowego  płaszcza. Bardzo klasyczny  krój, kaptur, czarny kolor. Jednak nie wygląda ani trochę nudnie za sprawą spódnicy w wielokolorowe pasy, zielonych rajstop i chanelki. Całości dopełnia błękitna koszula i grantowy kardigan. Jedyne co mi tu się może nie podobać to drastycznie chude nogi modelki.

 

W tym przypadku cała zasługa leży po stronie wielobarwnej apaszki. Ciemnoszary, luźny płaszcz, szara bluzka i spodnie oraz czarne rękawiczki do okolic łokcia zapewne (może dłuższe) są jej idealnym tłem.

 

 

 

Tutaj mamy przykład zgrania wielu kolorów.  Wyjściowym punktem jest sweter.  Płaszcz bez rękawów w kolorze kawy z mlekiem świetnie do niego pasuje, bo zdaje się, że sweter mieni się także w tym kolorze. Niebieski kolor swetra powtarza się  na legginach (prawdopodobnie), a śliwkowa szminka i opalizujące na rudo włosy powtarzają pochodne czerwieni (fioletowe) tony swetra.

 

Obok widzimy bardzo proste zestawienie na cebulkę: krótki, granatowy płaszcz założony na jeansową koszulę i jeszcze dwie ubrań warstwy czarną i białą. Czarne rurki i błyszczące mokasyny. Guziki płaszcza i sprzączka paska są w podobnym, złotym kolorze. Figlarności całości dodaje czapka.

Krótki, dwurzędowy płaszcz w kolorze czarnym z rozkloszowaną spódnicą za kolano, kryjącymi rajstopami i szalem w tym samym kolorze. Barwne akcenty stanowią przede wszystkim czarno-biała, prążkowana bluzka, karmelowy pasek i śliwkowe oksfordki (a także-chyba czerwona- szminka i blond włosy, brunetka już by trochę „zatonęła” w tej czerni).  To właśnie buty, wraz z nonszalanacko zarzuconym płaszczem i rękoma w kieszeni ujmują zestawowi powagi i dodają nutkę swobody.

Kolejne, bardzo klasyczne zestawienie: płaszcz w roli sukienki. Dopasowany w talii, przewiązany paskiem w kontrastowym kolorze tworzy ładną całość z matowymi rajstopami i butami. Tutaj to on gra pierwsze skrzypce i mówi nam to nawet jego kolor.

To zestawienie oparto właściwie na dwóch barwach: czarnym i zgaszonym, pomarańczowym. Czarne sa kontrastujące klapy  płaszcza, spodnie, szal i buty. Bluzka, jak płaszcz, łączy w sobie te dwie barwy. Do tego brązowa torba w panterkę.

Jak można nosić płaszcz w bodajże najbardziej  typowym kolorze: beżowym. Klasycznie.

Albo bardziej nowatorsko.

Niezmiennie będe się opowiadać za tym, że można nosić ten sam płaszcz przez 10 lat i dłużej jeśli tylko nasza figura i jakość ubrania na to pozwoli.

Dobrym tego przykładem jest ten płaszcz chyba z nitki boucle. Z czapką i szalikiem, ale i bardzo modnymi sznurowanymi półbutami na platformie wygląda w porządku. To dobre zestawienie, bo przywracające do życia i mody, zapewne zapomniane wcześniej okrycie.

Płaszcz z napami, który jak się wydaje, należy już do minionej „epoki”.  A jednak tak zestawiony nie wygląda źle.

Znowu, zdaje się nitka boulce. I znowu całość zestawiona na zasadzie: dwa kolory i kontrastowy dodatek. Granatowy, prosty płaszcz, sweter, skarpetki i jeansy oraz złoty naszyjnik i bluzka w panterkę. Kontrastowe, śliwkowe oksfordki.

I na koniec przykład zestawienia długiego płaszcza bez rękawów. Szpilki i skórzane rękawiczki do łokcia.

Ja chcę taki płaszcz!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

***

Zdjęcia pochodzą ze stron johnlewis.com, modcloth.com, net-a-porter.com, topshop.com,  dorothyperkins.com, my-wardrobe.com, farfetch.com, barneys.com, style.com, thesartorialist.blogspot.com,

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

Połysk, błysk i blask

Połysk czystych w czasie świąt jak nigdy mebli, błysk satynowej, świątecznej bluzki oraz blask sylwestrowych cekinów- to triada kryjąca różne stopnie lśnienia. Zdają się ją dostrzegać projektanci faworyzując jedwab, satynę i  cekiny w swoich aktualnych kolekcjach. A że czas świąteczny, Sylwester i karnawał są świetną okazją by „zabłysnąć”-także dosłownie- nie mogę nie spojrzeć przychylniej na wszelkie lśniące tkaniny i ubrania.

Zacznę od propozycji dobrych zarówno na święta, jak i cały karnawał. Królują tu delikatnie lśniące jedwabie i satyny.

Issa

Donna Karan

Giambattista Valli

Marchesa

 

Marchesa

Temperley London

Barbara Tfank

Velentino

Issa

Marchesa

 

Thomas Wylde

Stella Mc Cartney

 

Marios Schwab

Thakoon Addition

La Petite S

Catherine Melandrino

W pewnym sensie uniwersalne, bo dobre i na Sylwestra i święta są połyskujące bluzki, czy-ewentualnie- inne części garderoby (wiązany żakiet poniżej świetny dla cegiełek).

Joseph

Thread Social

Wunderkind

Matthew Williamson

La Petite S

Alexander McQueen

Adam

MiuMiu

Alex Monroe

Stella McCartney

Roberto Cavalli

Marni

Chloe

Prada

Alexander Wang

YSL

Alberta Ferretti

Janis Savitt

 

Topshop

Bottenga Venetta

Marc Jacobs

Vivienne Westwood Anglomania

Topshop

Halston Heritage

Christian Lacroix

Alexander Wang

Halston Heritage

See by Chloe

 

Astley Clarke

Alexander Wang

Stella McCarney

Balmain

 

Oscar de la Renta

Wśród typowo sylwestrowych sukienek prym wiodą proste, zdobione cekinami.  Można je znaleźć w ofercie wielu projektantów oraz sieciówek. Zaczynam sądzić, że taka sukienka to sylwestrowa baza.

Alice plus Olivia

DKNY

 

Warto przyjrzeć się temu, jak sklepy zestawiają takie modele. Bardzo minimalistyczne. „Doradzają” kryjące rajstopy dla lepszego okiełznania cekinów, które przy nieodpowiednim dobraniu reszty stroju mogą łatwo wyglądać tandetnie i tanio.

Można oczywiście znaleźć nieco bardziej wyszukane sukienki z  cekinami.

Balmain

Adam

 

Haute Hippie

 

3.1 Phillip Lim

3.1 Phillip Lim

 

Antik Batik

Marc Jacobs

Vivienne Westwood Gold Label

Vionnet

Rachel Gilbert

Tibi

 

Adam

Muszę przyznać, że po obejrzeniu dwóch powyższych zdjęć  ucieszyłam się. Nie tylko u mnie sukienki marszczone w pasie  dają efekt „domku na prerii” czy też „porcelanowej baletnicy” 😉

Anna Sui

Herve Leger

 

J. Crew

Red Valentino

Anna Sui

 

Powyższe zdjęcie z wybiegu to świetny wzór dla sylwestrowych retro stylizacji.

Sandro

Marchesa

Marchesa

W nieco oryginalny sposób podchodzi do cekinów w kolekcji ready to wear jesień-zima 2010 Stella McCartney. Duże cekiny przykrywa warstwą-najprawdopodobniej-szyfonu.

Aplikacje z cekinów zdobią przepiękne suknie Marchesy odługości maxi.

Sylwestrowe i karnawałowe sukienki i suknie błyszczą nie tylko dzięki cekinom. Czasem dzięki opatentowanemu modelowi wykonanemu ze skóry, czego przykładem świeci Versace:

Efekt „mokrej tkaniny” niemal osiągnęła Victoria Beckham uzywając satynowej krepy (czyli „tkaniny z jedwabiu naturalnego o  splocie satynowym, z prawą stroną matową, lewą błyszczącą”):

Ciekawy efekt dają także cekiny ułożone we wzór jak u Halston Heritage i nadrukom jak u Jasona W.

Marce Just Cavalli, Rachel Gilbert, Halston Heritage i Marchesa udało się osiągnąć wręcz futurystyczny efekt:

Pięknie błyszczą także m.in. sukienki Tibi, Emanuela Ungaro i Lanvin (oraz torebka Anyi Hindmarch i kolczyki Solange Azagury-Partridge):

Wiele tkanin, które mogą być z powodzeniem noszone także poza Sylwestrem, dzięki krojowi nabierają  karnawałowego charakteru (w tym sukienki projektu Alexandra Wanga, Halston Heritage, Red Valentino i innych):

Satynowe sukienki Versus przywołują sesję dla Viva! Moda z udziałem polskich top modelek

http://fashiongonerogue.com/anja-rubik-monika-jagaciak-anna-jagodzinska-viva-moda-cameron-krone/

I na koniec moja faworytka. Nie połyskująca nic a nic, ale zapierająca dech w piersiach, lekka jak puch sukienka Marchesa na  przyszły sezon:

Rozmarzyłam się :-))))

***

Zdjęcia pochodzą ze stron: net-a-porter.com, mytheresa.com,  farfetch.com, theoutnet.com, stylebop.com,  barneys.com,  style.com, ssense.com, brwonsfashion.com, marni.com, topshop.com, singer22.com, marrissacollection.com i astleyclark.com.

Niepodpisana srebrna sukieka to projekt Barbary Tfank.

Definicja satynowej krepy ze strony http://www.słownik-online.pl.

Opublikowano Uncategorized | 3 Komentarze

Ciepło, coraz cieplej

Czy ktoś prócz mnie pamięta jeszcze nie tak odległą modę lat 90, kiedy to absolutnie niemodnie było nosić jakiekolwiek nakrycie głowy a marznięcie było przykłądem modowego heroizmu? Otóż ten czas minął bezpowrotnie i tamta moda także. Dzisiaj w modzie królują buty obszyte w całości futerkiem, czapki, rękawiczki i szaliki. Gdy myślę o jakimś ciepłym ubraniu i zestawiam je w myślach z tym, co jest aktualnie  modne, okazuje się, że nie mogę sobie przypomnieć nic ciepłego co by nie było na topie. A że pogoda jest jak najbardziej sprzyjająca takim trendom możemy w nich wybierać i przebierać. Niemodnie jest w tym sezonie marznąć.

Na pierwszy ogień rzucam bodajże najsilniejszy z ciepłych trendów: futro. Obszyte nim płaszcze, swetry z futrzanymi delatami, futrzane rękawiczki, wreszcie po prostu futra. Te długie i te krótkie. Oraz wiele innych. Z resztą, zobaczcie same:

Innym modnym elementem jest kożuch. W zestawieniu z kozakami za kolano pojawił się bardzo dobrze ocenianej kolekcji ready to wear Burberry Prorsum jesień-zima 2010. Zdjęcia z pokazu są dostępne na stronie style.com. Polecam przejrzenie całej kolekcji Burberry z tego sezonu. Jest nie tyle inspirujące, co po prostu stanowi gotowe zestawienia, które w tym przypadku można bardzo dosłownie uznać za „gotowe do  noszenia”.

Juicy Couture

 

Asos

Ciepło dają nam również kurtki. One  także są modne. Znaleźć można „puchowe torebki” czy podobne buty oraz inne akcesoria.

Moncler Gamme RougeIssey Miyake

 

Modne są także wyroby skórzane i nie tylko.

February

Irregular Choice

 

ACNE

Mike & Chris

Tod's

W modzie jest także dzianina. Zarówno ta zwykła, jak i z przywołującym na myśl zimę i święta, wzorem norweskim. To właśnie w takim klimacie jest utrzymana cała kolekcja Dolce&Gabbana jesień-zimę 2010.

American Eagle

Topshop

D&G

Barneys

Barneys

Marc Jacobs

 

Barneys

Barneys

Rag & Bone

Paul & Joe

 

Max Mara Studio

 

Tewnty8 Twelv by S. Miller

Rick Owens

Gucci

Markus Lupfer

Etoile Isabel Marant

Marlene Birger

 

Zero & Maria Cornejo

 

Bles

Barneys

 

Clare Tough

Dries van Noten

 

MARC by Marc Jacobs

Vivienne Westwood Anglomania

 

See by Chloe

 

Paul & Joe sister

Nieopisane zdjęcia pochodzą ze stron (w nawiasach projektanci): modcloth.com, asos.com, newlook.co.uk, lorrisshoes.com,  coach.com, forzieri.com (Forzieri), mytheresa.com  (Roland Mauret, Burberry Prorsum, Opening Ceremony, Marni),  net-a-porter.com (L’agence, Haute Hippie, Tory Burch, Rick Owens, Etoile Isabel Marant), farfetch.com (Giuseppe Zanotti, Funktional, B. Boy of Outsiders, Dusan, Blugirl, Balenciaga, Maison Martin Margiela, Moncler, February), liberty.co.uk (Manolo Blahnik), blueandcream.com (Chrissie Morris), burberry.com (Burberry), dorothyperkins.com, style.com, barneys.com (Zero plus Maria Cornejo), stylebop.com (Ralph Lauren), ae.com, topshop.com, couture.zappos.com, theoutnet.com, neimanmarkus.com (MARC by Marc Jacobs), paulsmith.com.

Yoshi Yamamoto

 

Y'S

Dusan

Opublikowano Uncategorized | 4 Komentarze

Czarodziej McQueen

Tytuł powienien raczej brzmieć „wizjoner McQueen”, bo to w ten sposób pomyślałam o projektancie, gdy bliżej przeanalizowałam dostępną w sklepach internetowych część kolekcji znanego domu mody. Jednak miano wizjonera było-wydaje się-nierozwiązalnie związane z osobą Lee McQueena. Jako, że ów założyciel domu mody McQueen zmarł tragicznie w lutym tego roku a jego obowiązki przejęła dyrektor kreatywna Sarah Burton pozostawiam w myślach stanowisko wizjonera mody nieobsadzone. Oby na jak najkrócej.

Jak laik może sobie wyobrazić czym były projekty McQueena? Może sobie przypomnieć monstrualnych rozmiarów buty Lady Gagi, w których pokazała się tu i tam:http://www.huffingtonpost.com/2009/11/11/lady-gaga-dances-in-alexa_n_353845.html Jak poradziła sobie pani Burton w obliczu tego niełatwego zadania? Bardzo dobrze. Jej kolekcja na wiosnę-lato 2011 jest fantastyczna. Znana w naszym kraju szerzej zapewne za sprawą pewnego plotkarskiego portalu: http://www.pudelek.pl/artykul/27699/zobacz_nowa_kolekcje_alexandra_mcqueena/ jest do obejrzenia w całości na oficjalnej stronie domu mody McQueen:

http://www.alexandermcqueen.com/int/en/corporate/experience_03.aspx

Witryna style.com uznała kolekcję domu mody McQueen na wiosnę-lato 2011 za najlepszą kolekcję sezonu! http://www.style.com/trendsshopping/stylenotes/031710_Top_Ten_Collections/

Mimo tego, tu i tam można przeczytać głosy, że to jednak nie to samo. Że owszem ładne to i nawet w nawiązaniu do stylu zmarłego projektanta, ale jednak wizjonerstwa i przekazu jest mniej.

Cóż, zapewne znawcy się nie mylą. Jednak nie odmówię sobie z tego powodu przyjemności przestawienia równie świetnej kolekcji ready to wear.

I mniej wystawna część kolekcji.